poniedziałek, 1 maja 2017

Rozdział 1

*Naruto*

Dzisiaj ponownie zmieniam miejsce swojego zamieszkania, co za ironia nie wiem, który to już raz. Mój wuj Jiraiya otwiera nowy oddział firmy w Tokio. To on sprawuje nad mną opiekę od śmierci moich rodziców. Nie jest złym opiekunem, ale jest bardzo zapracowanym człowiekiem i rzadko ma dla mnie czas. Gdy byłem młodszy bardziej mi to przeszkadzało, ale teraz mam dużo wolności i nikt mnie nie sprawdza. Czasem czuję się jednak samotny i potrzebuję wsparcia. Jadąc samochodem zastanawiam się jak będzie wyglądać moja nowa szkoła i znajomi. Nigdy nie zostawałem wystarczająco długo w jednym miejscu by znaleźć prawdziwych przyjaciół. Może tym razem mi się uda i zostanę w Tokio. Przez całe swoje życia mam tylko jednego przyjaciela- Gaare, pomimo ciągłej zmiany miejsca pobytu, zawsze utrzymujemy kontakt. Moje rozmyślenia przerwał głos wuja.

-Naruto, jesteśmy już na miejscu- powiedział spokojnym głosem-Mam nadzieje, że ci się tu spodoba
-Też mam taką nadzieje, po rozpakowaniu się chciałbym pójść na spacer-odparłem z uśmiechem
-Dobrze, ja i tak muszę jechać do firmy
Po krótkiej rozmowie poszedłem szukać swojego pokoju, znalazłem go na drugim piętrze. Gdy do niego wszedłem pierwsze co rzuciło mi się w oczy to ogromnie, ciemne łóżko. Z lewej strony znajdowały się drzwi balkonowe, obok których stała komoda i szafa. Z prawej strony znajdowały się drzwi do łazienki. W roku pokoju stało też biurko, na którym położyłem swojego laptopa. W pokoju dominował pomarańczowy z szarym, lubiłem połączenie tych kolorów . Zacząłem rozpakowywać ubrania, rzeczy potrzebne do szkoły, pamiątki i zdjęcia. Po dwóch godzinach skończyłem, Ubrałem czarną bluzę i wyszedłem z domu, uprzednio go zamykając. Ruszyłem w stronę centrum miasta, chcę się trochę rozejrzeć i może coś zjem. Mijam wszystkich zabieganych ludzi, nastolatków, którzy świętują ostatni dzień wakacji. Idąc główną ulicą przechodzę obok wielu restauracji i sklepów, po chwili zastanowienia wchodzę do lokalu o nazwie "Empires ". Siadam w rogu pomieszczenia i czekam na kelnera, czuję na sobie wzrok wielu kobiet. Po paru sekundach podchodzi do mnie urocza brunetka, która podaje mi kartę menu. Postanowiłem zamówić kurczaka z ryżem w sosie słodko-kwaśnym oraz wodę. Niedaleko mojego stolika siedzi grupka ludzi w podobnym wieku do mnie, dostrzegłem tam śliczną różowowłosą dziewczynę. Siedziała i śmiała się z przyjaciółmi, razem z koleżankami zerkała w moją stronę. Uśmiechnąłem się pod nosem i zjadłem jedzenie do końca. Po uregulowaniu rachunku, wyszedłem z knajpy. Gdy założyłem kaptur na głowę, ruszyłem w kierunku domu. Jutro czeka mnie pierwszy dzień w nowym liceum już przyzwyczaiłem się do ciekawskich spojrzeń. Po dotarciu do celu wziąłem szybki prysznic, a po nim zasnąłem.

Następny dzień

Szybko zerwałem się z łóżka, znowu zaspałem. W biegu ubrałem się, nie jedząc śniadania pojechałem do szkoły. Do budynku wszedłem 10 minut przed dzwonkiem, obserwowałem korytarz pełen ludzi. Udałem się do sekretariatu po odbiór kodu do szafki i planu lekcji. Po znalezieniu odpowiedniego pomieszczenia, zapukałem do drzwi.
-Proszę-usłyszałem głos po drugiej stronie, pewnie otworzyłem drzwi i wszedłem do sekretariatu.
-Dzień dobry, nazywam się Naruto Namikaze jestem nowym uczniem-delikatnie się uśmiechnąłem
-Och... dzień dobry, proszę tutaj jest twój plan lekcji i kod do szafki. Twoim wychowawcą jest Hatake Kakashi, będziesz uczniem klasy 2c. Masz jakieś pytania?
-Nie, dziękuję za plan lekcji- kobieta tylko skinęła na mnie głową.
Po wyjściu z gabinetu ruszyłem na poszukiwania sali, w której miały odbyć się zajęcia. Pierwszy dzień i już zaczynam chemią, której z całego serca nienawidzę...Nie mam pojęcia po co komu ten przedmiot i tak nikomu się on nie przyda. Dość szybko znalazłem salę 45, akurat gdy tam dotarłem, dzwonek zaczął dzwonić. Wszedłem do pomieszczenia i zająłem ostatnią ławkę, wyjąłem zeszyt i książkę oraz zastanawiałem się czy ten dzień może być gorszy. Poczułem jak krzesło obok mnie się odsuwa, dlatego podniosłem głowę i ujrzałem czarnowłosego chłopaka.
-Cześć, jestem Sasuke Uchiha. Ty pewnie jesteś tym nowym uczniem- powiedział to oraz podał mi rękę
-Cześć, tak jestem nowy. Naruto Namikaze- uśmiechnąłem się i uścisnąłem jego dłoń
Nim zdążyłem jeszcze coś dodać do sali weszła grupa dziewczyn, rozpoznałem w nich dziewczyny z wczoraj. Dziewczyna z granatowymi włosami szybko mnie zauważyła, co z prędkością światła zakomunikowała koleżanką. Z tyłu zauważyłem różowowłosą piękność, od wczoraj nurtowało mnie pytanie jak się nazywa. Rozchichotane dziewczyny ruszyły w stronę ławek po przeciwnej stronie klasy.
-Ta blondynka w kucyku to Ino, ta z granatowymi włosami to Hinata, dziewczyna z brązowymi kokami to Tenten obok niej stoi Temari.-chłopak szybko przedstawił mi dziewczyny, ale pominął najważniejszą
-A dziewczyna z różowymi włosami jak ma na imię?- zapytałem niby obojętnie
-Ahh…To Sakura, jest urocza prawda?- spojrzałem na niego i ujrzałem chytry uśmiech- Czyżby Ci się spodobała? Muszę Cię zmartwić, ale ma chłopaka, który w prawdzie jest skończonym debilem… ale i tak jest zajęta
-Nie ważne…- nie zdążyłem już nic dodać, ponieważ do sali weszła nauczycielka
-Dzień dobry klaso, mam nadzieję, że wypoczęliście po wakacjach, ale teraz zabieramy się do ostrej pracy- mówiła z wielki entuzjazmem jakby naprawdę myślała, że ktoś będzie ciężko pracował, po prawej stronie usłyszałem szept
-Uważaj na tą nauczycielkę może wydaje się miła, ale tak naprawdę to zło wcielone jest okropna i uwielbia zostawiać uczniów po lekcjach.
-Dzięki za radę, jesteś pierwszą osobą jaką poznałem w tym mieście. Myślałem, że będzie gorzej, zazwyczaj w nowej szkole ludzie byli bardziej interesowali się czym jeżdżę niż tym żeby dawać mi rady na temat nauczycieli- mówiłem to patrząc na nauczycielkę, która sprawdza obecność, po usłyszeniu swojego nazwiska podnoszę rękę.
-To ile razy zmieniałeś już szkołę skoro masz takie doświadczenie? Jak nie chcesz to nie musisz odpowiadać.
-W sumie to już chyba z siedem razy… w pewnym momencie przestałem już liczyć.
-Wow stary to niezłą masz już wprawę w tym.

Rozmawialiśmy ze sobą do końca lekcji, po dzwonku udaliśmy się w stronę następnej klasy. Gdy tam dotarliśmy zaczął mnie przedsrawiać swoim przyjaciołom i wtedy poznałem oficjalnie Sakurę. 

niedziela, 1 stycznia 2017

Prolog

Naruto przeprowadza się z Osaki do Tokio, w jego życiu nie jest  to pierwsza przeprowadzka... Chłopak pragnie stabilizacji, chce znaleźć swoje miejsce na świecie. Czy tym razem pójdzie po jego myśli? Czy znajdzie przyjaciół? Czy na jego drodze pojawi się miłość? 

"To sprawia, że płaczę.
Lub może płaczę z innego powodu.
Trudno powiedzieć, kiedy setki emocji
zlały się w jedno."